Wpisy z kategorii 'Zdjęcia ślubne'

Ślub w basenie?

Niektórym ceremonia ślubna w kościele po prostu nie wystarcza. Mieszkająca na Alasce para wybrała bardzo nietypowe miejsce do zawarcia małżeństwa.

Mark Confer i Joanne Wainwright pobrali się w basenie, do którego na uroczystość zjechali wielką zjeżdżalnią. Poza nietypowym miejscem, reszta ceremonii odbyła się zupełnie klasycznie, łącznie z gorącym pocałunkiem na koniec. Ślubu udzielił Scott Coffman, pastor w lokalnym zgromadzeniu baptystów.

Wybór nowożeńców podyktowany był ich wspólną pasją – dbałością o sprawność fizyczną. Mark jest pasjonatem narciarstwa, a wybranka jego serca życie poświęciła pływaniu: brała udział w zawodach, trenowała też szkolne drużyny tego sportu.

- Zawsze mówiłam moim uczniom, że gdybym brała ślub na Alasce, odbyłby się on w basenie Nikiski – powiedziała Joanne.

Jakby tego było mało, temat basenu powrócił na przyjęciu weselnym, na które przygotowano specjalny tort. Oczywiście nie mógł to być zwykły tort weselny. Nie dość, że wypiek miał kształt pływalni, to umieszczono na nim na figurki państwa młodych na cukrowej trampolinie. Parze życzymy wszystkiego najlepszego i wyczekujemy z niecierpliwością ich pomysłu na rocznicę ślubu.

deser.pl

Brad Pitt: wezmę ślub

Pod jednym warunkiem.

Brad Pitt i Angelina Jolie mają szóstkę dzieci, ale ciągle nie zalegalizowali swojego związku. Aktor w wywiadzie udzielonym dziennikarce programu ”Today” w tym tygodniu zdradził, że rozważy ślub, jeśli będą chciały tego dzieci. Pitt powiedział:
Jeśli poczujemy, że to jest ważne dla nich, zrobimy to.

Teraz skupia się na wychowaniu synów i córek. Pitt mówi, że jest dumny ze swojej rodziny i to, że siedmioletni Maddox, pięcioletni Pax i trzyletnia Zahara są adoptowani nie zmienia faktu, że cała szóstka to bracia i siostry.
Czuję się bogaty, wiele daje mi przebywanie z nimi wszystkimi. To bogaty dom. Każde z dzieci wnosi coś nowego do naszej gromadki.

plotek.pl

Ślub za rok w Krakowie!

Cezary Pazura złoży przysięgę małżeńską już po raz trzeci. Czy w takim razie w jego wydaniu ma ona jakąkolwiek wartość?

Związek tych dwojga budził w tym roku wiele kontrowersji głównie ze względu na to, że Edyta Zając jest od Cezarego Pazury młodsza o całe 26 lat! Nie tak dawno poznali się w pociągu, a już dziś planują ślub – tak przynajmniej donosi tygodnik “ŚWIAT & LUDZIE”.

Edytka ponoć pogodziła się już tym, że nie będzie miała ślubu kościelnego. To była trudna decyzja, ale czego nie robi się dla miłości.

Ślub odbędzie się w Krakowie – rodzinnym mieście przyszłej panny młodej. Szczegóły uroczystości są tajemnicą. Ciekawe, czy para nie zdecyduje się na przyspieszenie terminu ślubu w związku z ostatnimi doniesieniami o ciąży Edyty Zając.

Jest miłość, ma być dziecko i ślub – wszystko tak, jak powinno być. Pozostaje nam tylko życzyć parze szczęścia.

www.plotek.pl

Zdjecia Ślubne – kiedy wykonać plener


październik 16th, 2008

Pytanie nurtujące wielu młodych ludzi zamierzających zawrzeć związek małżeński.Najpierw wybór odpowiedniego fotografa, który spełni oczekiwania i uwieczni najważniejsze momenty dnia ślubu.

Podczas ustalania końcowych ustaleń, klient w większości przypadków zdaje się na doświadczenie osoby wykonującej zdjęcia ślubne i prosi o najlepszą podpowiedź dotyczącą wykonania sesji ślubnej plenerowej, w jakim miejscu w jakim klimacie oraz przede wszystkim kiedy?. Czy wykonać go w dniu ślubu, kiedy to zawsze brakuje czasu i z przeznaczonych 3 godzin na sesję plenerową, przez nieoczekiwane opóźnienia wynikające z różnych przyczyn niezależnych do Pary Młodych, raptownie robi się 1,5 godziny lub krócej, jeszcze czas dojazdu na miejsce i nie kiedy na sesje ślubną zostaje 40 min podczas których u młodych zaczyna się faza stresowa, czy aby się nie spóźnimy do kościoła, lub czy też suknia nie ucierpi podczas pleneru. Ciekawym ale da wielu zbyt dziwnym i powodującym dodatkowe koszty jest wykonanie pleneru ślubnego kilka dni po ślubie. Wiąże się to z  kosztami związanymi z dodatkową wizytą u fryzjerki i kosmetyczki, ale koszty nie przekładają się na pozytywy jakie plener w tygodniu może dać. Brak pośpiechu, pełne wyluzowanie oraz brak stresu o suknie i garnitur.

drogie Panny Młode nie czyście sukni po weselu specjalnie pod sesje plenerową, nie ma sensu, chyba że przypadek została zalana i ma brzydkie plamy.

zdjęcia ślubne – nowocześnie czy może klasycznie? – minifelieton

zdjęcia ślubne – nowocześnie czy może klasycznie? – minifelieton

Obserwując zmieniające się standardy i przyzwyczajenia ludzi dochodzę do wniosku że niekiedy szybkie zmiany mogą wywołać niekorzystny wpływ na poglądy innych osób. Praktykowane od wielu lat pozy “studyjne” w dalszym ciągu są
pozytywnie postrzegane przez szerokie grono klientów. Te same od dawien dawna układy i kadry te same tanie sztuczki i rekwizyty, niejednokrotnie przynoszą o wiele więcej zadowolenia niż nowoczesne frywolne sesje. Więc czas się zastanowić i dokładnie przeanalizować istotę zdjęć ślubnych. Pierwszą rzeczą na pewno będzie nastawienie “młodych” do sposobu realizowania oraz przekonania czy ich zdjęcia ślubne, mają być klasyczne w romantycznym i tylko takim stylu “czy idą na żywioł” i puszczają wodze fantazji i pozwalają fotografowi realizować nowatorskie i niespotykane pomysły?. Kolejną ważną sprawą będzie odpowiedni dobór miejsca i czasu, widome jest że w dniu ślubu nie wykrzeszemy z “pary młodej” tyle dynamizmu i pozytywnej energii niż kilka dni po ślubie. Na ogół zapał z czasem zaczyna zanikać i niemożna dopuścić żeby “młodzi” odwlekali zdjęcia w nieskończoność, bo im dłuższy okres przerwy tym mniejsza chęć do działania. Wracając do głównego wątku, zdjęcia ślubne a dokładnie sesja plenerowa jest na ogół kończącym elementem reportażu ślubnego, warto dlatego zastanowić się i omówić to wówczas z młodymi jak będziemy ją realizować. Nie ma złotego sposobu na przekonanie “świeżo co upieczonej pary” do zdjęć przy których będą się źle czuć, lub też nie spełnią ich oczekiwań, wielokrotnie słyszałem zdanie o niedopuszczeniu aby “młodzi” decydowali o miejscach, i absolutnie się z tym nie zgadzam, gdyż to oni płacą i wymagają. Robienie “sesji na siłę” jest także krótkotrwałym efektem, choć w niektórych przypadkach dobrze się sprawdza, ale nie wiem mi nie jest miło jak ktoś mówi, …..miejsca i pozy te same tylko młodzi się zmieniają. Wiadomą rzeczą jest że nikt w nieskończoność nie będzie wymyślał nowych póz, ale warto od czasu do czasu te nawet najbardziej pospolite lekko zmodernizować. Nie wymaga to dużo wysiłku ani czasu a może przynieść nieoczekiwane efekty, a wiadomo że zadowolony klient to osoba o którą trzeba dbać. Na koniec wspomnę jeszcze o moich spostrzeżeniach dotyczących odbitek, coraz częściej i więcej fotografów oddaje zdjęcia w postaci cyfrowej a dalszy proces pozostawia do wyboru klientowi. Alternatywą na standardowe odbitki może być album okolicznościowy, jako wspaniały prezent dla rodziców bądź świadków. Personalizowane krótką dedykacją, lub wpisaną przysięga złożoną przez “młodych”. Z odpowiednim układem stron, kolorem kart i okładką.

Moda na Ślub

Przygotowania do ceremonii należy rozpocząć sześć miesięcy wcześniej. Zgodnie z polskim prawem można wziąć ślub: cywilny, kościelny lub konkordatowy.

Ślub cywilny
Pierwszą wizytę w Urzędzie Stanu Cywilnego – dowolnym, niezależnie od miejsca zameldowania narzeczonych – najlepiej zaplanować co najmniej pół roku przed uroczystością. Dzięki temu można zarezerwować odpowiadający narzeczonym termin. Na kolejną wizytę do USC należy udać się na miesiąc i jeden dzień przed ślubem. Należy wtedy dostarczyć odpowiednie dokumenty. Podczas uroczystości niezbędna będzie obecność dwóch pełnoletnich świadków, którzy powinni mieć przy sobie dowody osobiste i mówić po polsku (w przeciwnym wypadku konieczna jest obecność tłumacza przysięgłego).

Dokumenty – ślub cywilny
- oryginały skróconych odpisów aktów urodzenia
- dowody osobiste
- pisemne zaświadczenie o braku przeciwwskazań do zawarcia małżeństwa
- oświadczenie o tym, jakie nazwiska będą nosić po ślubie małżonkowie oraz ich dzieci.

Po raz drugi na ślubnym kobiercu
Rozwodnicy oprócz wymienionych dokumentów muszą dodatkowo przedstawić skrócony odpis aktu poprzedniego małżeństwa z adnotacją o rozwodzie lub sentencją wyroku. Wdowcy skrócony odpis aktu zgonu małżonka.

slub.onet.pl

Zaufaj profesjonalistom

Zaufaj profesjonalistom

Kategoria wpisu: zdjęcia slubne — dmkkk @ 9:05 pm Edytuj wpis

Dzień ślubu jest poprzedzony tygodniami przygotowań; rezerwacja sali, ułożenie menu, wybór orkiestry oraz znalezienie fotografa ślubnego

Zazwyczaj wszystkie legalnie działające na rynku firmy proponują podpisanie umowy i wpłacenie zaliczki ok. 10 – 20 % umówionej stawki. Przy podpisywaniu umowy zawsze sprawdzajcie czy firma ta legalnie działa na naszym rynku czy ma zarejestrowaną działalność gospodarczą – czy posiada swój numer NIP i Regon, zapytajcie czy po wykonanej usłudze wystawią Wam rachunek. Zdarzają się, bowiem amatorzy, domorośli np. fotografowie, którzy kusza młodych ludzi „niskimi” cenami za wykonanie zdjęć ślubny jednak tak naprawdę nie gwarantują żadnej jakość a w związku z tym, że działają nielegalnie /w szarej strefie/ nie mam możliwości dochodzenia swoich praw. Umowa zawarta między młodą parą a firmą świadczącą usługi ślubne jest gwarancją, która stanowi dowód dla przyszłych Waszych roszczeń.

Na rynku ślubnym pracuje już kilka lat i spotkałem się z wieloma oszustami, którzy przez swoje nieprofesjonalne działanie „psują” misternie przygotowywane uroczystości.

Fotografia ślubna – fotografowanie detali czy klientom się to podoba? – minifelieton

Fotografowanie detali w fotografii ślubnej. Oglądając zdjęcia o tematyce ślubnej można wielokrotnie zobaczyć nowe niegdyś nie znane zjawisko fotografowania detali. Cofając się w czasie i przeglądając zdjęcia wcześniejszego pokolenia próżno szukać zdjęć przedstawiających przykładowo: obrączki , suknie, czy też garnitur bądź frak pana młodego. Wpływ trendu zachodnich fotografów spowodował także u nas że fotografia ślubna zyskała nową modę na uwiecznianie detali. Dobrze pokazanie akcesoria mogą być miłym dodatkiem obok zdjęć reportażowych, ładnie oświetlone obrączki, spinki do mankietów ułożone na krawacie albo muszniku. Dostojnie stojące w kącie wypolerowane buty oraz piękna lśniąca się w słońcu suknia będzie miłym akcentem tworząc np. album ślubny . Podczas uroczystości w kościele ciekawie można przedstawić leżącą wiązankę oraz delikatny zwiewny welon. “Ciasne kadrowanie” ma też swoje plusy i przykładowo przy zakładaniu obrączek można dodatkowo mocno zbliżyć na dłonie “pary młodej”. Wszelakie przedmioty związane z tym dniem w połączeniu ze spójnością w kadrze i logicznym przedstawieniu danej sceny potrafią wspaniale dodać akcentu. Wybieranie różnych płaszczyzn ostrości łącząc w dyptyki i tryptyki, przełamywanie barier i indywidualne przedstawienie rzeczy zwykłych tak aby wzbudzały chęć oglądającego nie tylko podczas standardowych ujęć ale i właśnie przy detalach. Nieodzownym elementem będą typowe akcenty podczas trwającego przyjęcia weselnego. Ciekawie ujęte nakrycie stołu, lub odpowiednio przedstawiona etykietka na butelce wódki weselnej przypomni młodym ludziom ten wspaniały dzień. Tradycyjne krojenie tortu pokazane z różnych perspektyw z manipulowaniem kadrem i głębią ostrości będzie dużo ciekawsze i chętniej oglądane niż zwykłe pstryki w standardowych kadrach. Sesja plenerowa jest także dobrym czasem do zabawy w pokazywanie detali i spokojniej można się skupić nad fotografowaniem tego typu przedmiotów.

Ślubne bóle na porodówce

Ślubne bóle na porodówce

“Dziennik Polski”: zamiast sukni była koszula nocna, zamiast ślubnych ozdób – wbity w żyłę wenflon. Urzędniczka stanu cywilnego udzieliła w środę ślubu na porodówce krakowskiego szpitala. Panna młoda zaczynała właśnie rodzić.

17-letnia Marta została przywieziona do szpitala w środę nad ranem. Miała bóle. Zaczęły się rutynowe badania, wywiad. Okazało się, że na godz. 10 dziewczyna zaplanowała… ślub. – Jej stan nie zezwalał na to, żeby pojechała do urzędu i wróciła po uroczystości, opowiada lekarz.

Prawo zezwala na udzielenie ślubu poza urzędem w razie choroby. Wprawdzie ciąża nie jest chorobą, ale była możliwość skorzystania z tego przepisu – mówi Jolanta Smołka, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Krakowie, która na prośbę o rok starszego od narzeczonej pana młodego, pojechała do szpitala i połączyła młodych węzłem małżeńskim.

Po godz. 13 przyszedł na świat chłopiec; ważył 3,6 kg i mierzył 55 cm.

onet.pl

Trzy krainy, trzy style

Nie bardzo wiadomo, co wydawnictwo Pascal chciało osiągnąć, powołując serię – od kilku tygodni w księgarniach – pod hasłem „wyprawy marzeń”.

W trzech wydanych dotychczas albumach – „Chiny”, „Tybet”, „Ziemia Święta” – nie ma właściwie mowy o żadnych wyprawach. To po prostu zwykłe albumy z seriami zdjęć z miejsc, które kojarzą się z danym krajem.

W dodatku każdy album ma inny charakter, są nierówne. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dobrane są przypadkowo. „Chiny”, w których zdjęcia pochodzą z wielu źródeł, najczęściej, zagranicznych agencji fotograficznych, są najbardziej „folderowe”. Dużo tu dobrych fotografii, tyle że prawie niepokazujących życia Chińczyków. Wybierając zdjęcia, redakcja skupiła się na pocztówkowych widokach. Mocną stroną tego tomu są za to ciekawe, konkretne noty o miastach, przyrodzie, obyczajach chińskich przygotowane przez Zofię Siewak-Sojkę. W sumie mogą stanowić one kompendium wiedzy o Chinach dla turystów.

„Ziemia Święta” to z kolei zbiór zdjęć fotografa i podróżnika, znanego prezentera pogody Jarosława Kreta. Kret połączył je cytatami z Biblii i własnymi refleksjami. Tekst niewiele więc wnosi do naszej wiedzy o Izraelu. Lepszy jest Kret jako fotograf, bo robiąc zdjęcia, pokazuje pazur reportera. Stara się uchwycić uliczne scenki, szuka własnego sposobu na sfotografowanie nawet zwykłych widoków.

Najbardziej odpowiada mi jednak trzecia książka – Marka Kalmusa o Tybecie. Tu najbardziej widoczne jest, że album powstał w wyniku dłuższej wyprawy, a właściwie, jak wynika z noty na okładce, wielu wypraw do Tybetu. Zdjęcia wyraźnie powiązane są z tekstem i z samym podróżowaniem, oddają nastrój miejsc, pokazują mieszkańców tej dalekiej i ciągle tajemniczej krainy.

„Chiny”, Marek Kalmus „Tybet”, Jarosław Kret „Ziemia Święta”, Pascal, Bielsko-Biała 2007
Źródło : Rzeczpospolita

Filip Frydrykiewicz

Następna strona »